Nadpłata jako sposób wcześniejszej spłaty kredytu

Wielu z nas marzy o swoich czterech kątach. Jesteśmy realistami – wiemy, że będzie nas to słono kosztowało. Nie tylko w formie finansowej, ale również psychicznej. Nie jest lekko żyć z myślą, że przez kolejnych 30 lat musimy ciężko pracować, aby wreszcie móc powiedzieć, że nasze mieszkanie jest własnością kredytobiorcy, a nie kredytodawcy. Skrócenie okresu kredytowania jest marzeniem nie jednego klienta, jednak brak silnej woli powoduje, że ten pomysł staje się niemożliwy. Jednym ze sposobów jest stosowanie nadpłaty. Co miesiąc spłacamy więcej, niż w wyliczonej przez bank (lub kalkulator rat) wielkości spłaty. Jak bardzo jest to opłacalne? Otóż przy oprocentowaniu kredytu hipotecznego 7% i jego wysokości 400 000 (okres kredytowania 30 lat) przez spłacanie kredytu co miesiąc o ok 300 zł więcej skrócimy ten czas do ok. 24 lat. Musimy się jednak liczyć z tym, że mogą zostać na nas nałożone koszty w wysokości 1%-5% wielkości kredytu. Nasze wyliczenia są bardzo prozaiczne, jednak chcemy ukazać, w jaki sposób można przybliżyć marzenie o "własnym" mieszkaniu, dzięki swojej oszczędności i skrupulatności. Musimy jednak wiedzieć, czy w zawartej przez nas umowie nie ma ograniczenia wysokości nadpłaty i jaki dokładnie figuruje w niej koszt takich operacji.

06.08.2010. 12:47