Rządowy program "Rodzina na swoim" – pomożemy, ale....

"Rodzina na swoim" to inicjatywa rządowa, która pomaga młodym ludziom spłacić część odsetek od zaciagniętego kredytu w celu wybudowania domu lub zakupu mieszkania. Dlatego też kredyty hipoteczne w ostatnim czasie cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Państwo bardzo chętnie dopłaci do kosztów naszego kredytu, jednak.... Właśnie, na jakie haczyki musimy zwrócić uwagę, zanim zaczniemy starać się o kredyt preferencyjny? Przede wszystkim powinniśmy dokładnie zapoznać się z określonymi wymaganiami, jakie stawia nam budżet państwa. Dotyczą one wielu spraw związanych z naszym stanem lub domem, który zamierzamy wybudować, jednak my dziś zajmiemy się głównie tym, co możemy, a czego nie możemy posiadać, jeśli pragniemy, aby kredyt został nam udzielony. Przede wszystkim nie możemy posiadać żadnej nieruchomości (domu lub mieszkania). W grę wchodzi jedynie nieruchomość gruntowa. Następny problem – czy jeśli początkowo nie spełniamy tego kryterium jesteśmy od razu skreśleni? Nie, wystarczy że uzyskane ze sprzedaży nieruchomości środki ulokujemy w kredyt jako wkład własny, a ominą nas groźne efekty zaostrzonej polityki kredytowej. Dodatkowo w ciągu szcześciu miesięcy od uzyskania prawa do zamieszkania domu, który wybudowaliśmy (lub mieszkania, które zakupiliśmy) musimy zrzec się bycia najemcą lokalu lub posiadania spółdzielczego prawa lokatorskiego. Wprawdzie są to wymagające kryteria i nie jedyne, na jakie się natkniemy, ale myślę, że gra jest warta świeczki. Warto postarać się teraz o to, aby za kilkanaście miesięcy móc spędzić resztę życia w swoich własnych, przytulnych "czterech katach".
10.08.2010. 02:26